Jak wygląda życie w domu seniora?

 

Niektórzy z nas mają bardzo wypaczone spojrzenie na domy seniora. Kojarzą im się one ze smutkiem, ostatnimi latami życia i chorobami. Jest dla nich nie do pomyślenia również, by mieli tam kogoś oddać, lub sami tam trafić. Czy takie spojrzenie jest jednak słuszne?

Ostateczność czy dobre posunięcie?

dom senioraStarość niesie za sobą mnóstwo chorób. Czasem tak poważnych, że rodzina nie jest w stanie opiekować się chorą osobą. Musi ona bowiem przyjmować leki o określonych godzinach, gdy wszyscy są w pracy. Natomiast senior nie zawsze pamięta o tym, że należy je brać. Czasem dochodzą również takie choroby jak demencja starcza i bardzo trudno jest nad tym zapanować, tym bardziej, gdy ktoś nas po prostu nie pamięta. Oddanie bliskiej osoby do takiego domu nigdy nie jest proste. W końcu ją kochamy i chcemy by była przy nas. Jednak różne czynniki jak praca i choroby, niekiedy to uniemożliwiają. Natomiast dom seniora oferuje nam kompleksową opiekę, mamy pewność, że każda choroba będzie monitorowana, a leki przyjmowane na czas. Jest tam również wiele rozrywek. Można spacerować, seniorzy grają ze sobą, rozmawiają i dzielą się swoimi doświadczeniami. Nikt ich w końcu nie rozumie tak dobrze, jak oni siebie nawzajem. Są zbliżeni wiekiem, żyli w innych niż my czasach, inne rzeczy ich interesują. Mogą tam znaleźć naprawdę świetnych przyjaciół, którzy ich zrozumieją lepiej niż my sami. A nawet jeśli oddamy kogoś kogo kochamy do takiego domu seniora, nie oznacza to wiecznej rozłąki. Możemy odwiedzać seniorów, spędzać z nimi czas i utrzymywać doskonałe relacje.

Oddanie kogoś do domu seniora nie jest ostatecznością. To bardzo dobre posunięcie, które zapewni bliskiej nam osobie systematyczną opiekę, kontakt z ludźmi w podobnym wieku i o podobnych przeżycia. Gdzie do woli będą mogli grać i wspólnie spędzać czas. Dom seniora nie jest tak straszny, jak większość go maluje.