Zawody w bumper ball

Z moimi znajomymi jesteśmy jak duże dzieci. Mimo swoich lat, a mamy już niestety koło trzydziestki, uwielbiamy się wspólnie bawić. Wybieramy się na bilard, kręgle, escape roomy. Gdy jesteśmy tylko w domu to najchętniej bierzemy jakąś grę planszową. Zawsze na wakacje jeździmy razem. Czasem ciężko zarezerwować kilka pokoi na raz obok siebie, ale jakoś dajemy radę.

Wyjazd na wakacje i wodne zabawy

bumper ballTym razem, postanowiliśmy wybrać się nad nasz wspaniały Bałtyk. Pogoda dopisywała, więc wszystko było tak, jak należy. Zaczęliśmy się zastanawiać, z jakich atrakcji można tam skorzystać. Niedaleko naszego hotelu było centrum miasta. Tam zobaczyliśmy rozstawiony basen i bumper ball, czyli takie wielkie dmuchane kule, które pływały na wodzie. Ludzie wchodzili do nich i starali się utrzymać w pozycji stojącej. Gdy tak na nich patrzyliśmy, to śmialiśmy się, że nie potrafią tego zrobić. Wydawało się to takie proste, wystarczyło tylko złapać równowagę i spokojnie iść. Postanowiliśmy zrobić sobie zawody, kto z nas przejdzie w nich dalej i się nie przewróci. Okazało się, że to tylko z zewnątrz wyglądało na takie łatwe. Bujało na tej wodzie, i wszystko się chwiało łącznie z moimi kolanami. Próbowałam kawałek przejść, ale źle stanęłam, i runęłam już po kilku sekundach. Tak samo jak moi znajomi, którzy myśleli, że wygrają te zawody. Nikomu z nas nie udało się postać zbyt długo, a tacy byliśmy tego pewni. Trzeba wprawy i ćwiczeń, aby poradzić sobie z żywiołem wody. Jednak zabawa była niesamowita.

Przez cały wyjazd, codziennie wchodziliśmy do tych kul, i ćwiczyliśmy naszą równowagę. Wzięliśmy sobie za punkt honoru, że opanujemy chociaż podstawy tej umiejętności. Będziemy mieć pełno śmiesznych filmów z tego chodzenia po wodzie, bo znajomy wszystko kamerował, i zanosił się śmiechem, jak na nas patrzył.